Wróć do bloga
Aktualności
7 lutego 2020 09:46

Kara za prowadzenie pojazdu pod wpływem marihuany leczniczej

Kara za prowadzenie pojazdu pod wpływem marihuany leczniczej

W związku ze wzrostem popularności, a także dostępności marihuany leczniczej w Polsce, warto przyjrzeć się kwestii związanej z prowadzeniem pojazdu po zażyciu marihuany, zarówno normalnej, jak i medycznej. Nikt nie powinien mieć wątpliwości co do tego, że prowadzenie samochodu „pod wpływem” lub „po użyciu” narkotyków (w tym marihuany) jest karalne i stanowi przestępstwo (bądź wykroczenie). W Polsce pozyskanie marihuany leczniczej na podstawie zaleceń lekarskich z całkowicie legalnego źródła, nie wyłącza karalności za prowadzenie pojazdów pod jej wpływem.

Jak wygląda to od strony prawnej?

Na początek warto przyjrzeć się odpowiednim regulacjom. W omawianym przypadku zastosowanie znajdą przepisy Kodeksu Karnego (dalej k.k.) oraz Kodeksu Wykroczeń (dalej k.w.).

Zgodnie z art. 178a § 1 k.k. - Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lubpod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Natomiast zgodnie z art. 87 § 1 k.w. - Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 50 złotych.

Co więcej, w obu powyższych przypadkach, sąd zastosuje środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres:

  • od 3 do 15 lat – w przypadku przestępstwa (art. 42 k.k.),
  • od 6 miesięcy do 3 lat – w przypadku wykroczenia (art. 29 k.w.).

Kiedy jazda po spożyciu marihuany jest przestępstwem a kiedy wykroczeniem?

Jak widać ze wskazanych przepisów jedyną, swoją drogą dość niejasną różnicą pomiędzy przestępstwem a wykroczeniem (oprócz sankcji), jest znajdowanie się w stanie „pod wpływem środka odurzającego” bądź „po użyciu podobnie jak alkohol działającego środka”. Nie ma wątpliwości, że w obydwu przypadkach chodzi o środki odurzające. Pomocnym w wyraźnym rozgraniczeniu regulacji kodeksu karnego i wykroczeń, jest Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2014 r. o sygn. akt II K 219/14, w którym stwierdzono:

W aktualnym stanie prawnym - wobec braku zdefiniowania stanu „pod wpływem środka odurzającego” oraz stanu „po użyciu środka podobnie działającego do alkoholu”, którym posługuje się art. 87 § 1 k.w. - sąd, rozpoznając sprawę o przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji popełnione pod wpływem środka odurzającego, a więc także o przestępstwo z art. 178a § 1 k.k., każdorazowo musi ustalić, czy środek ten miał realny wpływ na sprawność psychomotoryczną kierującego pojazdem w stopniu podobnym, jak w sytuacji znajdowania się pod wpływem alkoholu. Zatem, w przypadku stwierdzenia tego środka w organizmie kierującego pojazdem mechanicznym konieczne będzie dokonywanie ustaleń dowodowych w zakresie zachowania się osoby badanej w chwili zdarzenia, często połączone z ekspertyzą biegłych.

Z analizy powyższego orzeczenia można dojść do pewnych wniosków. Po pierwsze - o rodzaju odpowiedzialności kierowcy decyduje ocena tego, czy użyty środek odurzający miał realny wpływ na jego zdolność do prowadzenia pojazdu mechanicznego - w zakresie oddziaływania na ośrodkowy układ nerwowy, zwłaszcza zakłócenia czynności psychomotorycznych - w stopniu podobnym do stanu nietrzeźwości. Zatem, jeżeli stężenie THC nie miało wpływu na sprawność psychomotoryczną kierowcy, zastosowanie znajdą przepisy Kodeksu Wykroczeń, jeżeli miało – przepisy Kodeksu Karnego. Przy ustalaniu stanu odurzenia istotne znaczenie mogą mieć, np. zeznania świadków, pozwalające na określenie sposobu zachowania sprawcy i wyciągnięcie wniosków co do stopnia zaburzenia świadomości kierowcy. Po drugie – nie ma znaczenia, czy zażyte przez kierującego środki były przyjmowane ze względów medycznych bądź innych, istotny jest sam fakt ich zażycia.

Czy istnieje dolna granica stężenia Δ9-THC we krwi?

Nie. I tu powstaje problem ze względu na wspomnianą wcześniej specyfikę związku THC. W orzecznictwie można spotkać się literalną wykładnią przepisu Kodeksu Wykroczeń, gdzie bez znaczenia jest, jakie stężenie Δ9–tetrahydrokannabinolu stwierdzono u kierowcy, gdyż ustawodawca w art. 87 § 1 k.w. zdecydował się na penalizację jedynie faktu znajdowania się wskazanej substancji w organizmie. Takie stanowisko budzi spore wątpliwości, jeżeli wziąć pod uwagę wykładnię językową oraz celowościową powyższego przepisu. Co więcej, w poruszanym temacie ogromne znaczenie mają inne kwestie, jak np. przyczyny i czas zażywania marihuany (okolicznościowe, a może przewlekłe ze względów medycznych), co bezpośrednio wiąże się z okresem utrzymywania THC w organizmie człowieka (od kilkudziesięciu godzin do kilku miesięcy).

Nawiązując do wykładni językowej oraz celowościowej art. 87 § 1 k.w. – w omawianym przepisie rzeczony środek ma działać podobnie jak alkohol. Zgodnie z art. 46 ust. 2 Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2016 r. poz. 487 z późn. zm.) stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:

  • stężenia we krwi od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu albo
  • obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm³.

Jak już wcześniej wspomniano, ustawa nie przewiduje dla marihuany oraz innych „podobnie do alkoholu działających środków” dolnej granicy dopuszczalnego stężenia. Nielogicznym i sprzecznym z wykładnią celowościową byłoby całkowite zrezygnowanie z dolnej granicy, ponieważ prowadziłoby to do penalizacji jakiegokolwiek minimalnego stężenia związku THC we krwi. Skoro środek ma działać podobnie do alkoholu, to musi istnieć próg, poniżej którego wpływ danej substancji jest pomijalny, podobnie jak w przypadku stężenia poniżej 0,2‰ alkoholu.

Istotnym jest również to, że w orzecznictwie, jak i doktrynie nie ma wyraźnego wskazania, jakie stężenie THC należy kwalifikować jako stan „pod wpływem”, a jakie „po użyciu”. Na rozbieżności można natrafić także w opiniach biegłych toksykologów – w jednej opinii stężenie powyżej 2 ng/ml THC we krwi kierowcy kwalifikowane było jako „pod wpływem”, w innej stan ten zachodził dopiero powyżej stężenia 5 ng/ml. Stąd też zasadnym jest, aby w trakcie ewentualnego postępowania sądowego, oprócz opinii biegłego toksykologa, powołać się na inne kluczowe w sprawie okoliczności, takie jak data (okres) spożywania marihuany, przyczyny (np. zalecenie lekarskie), protokół zatrzymania czy zeznania świadków pomagające ustalić zachowanie osoby podejrzanej i ewentualny wpływ środka psychoaktywnego na kierowcę.

Mając na uwadze powyższe informacje, nie sposób nie zauważyć absurdu w obowiązujących przepisach i w ich stosowaniu, co z kolei może prowadzić do kuriozalnych wręcz wyników – przykładowo wyjazd na wczasy do Holandii i korzystanie z „uroków” tamtejszych coffeeshopów, gdzie palenie marihuany jest dozwolone i zgodne z przepisami prawa, po powrocie do Polski może zakończyć się utratą prawa jazdy i wysoką grzywną. Żeby dokonać zmian w omawianej kwestii, niezbędnym byłoby przeprowadzenie szczegółowych badań w zakresie utrzymywania się związku THC w organizmie człowieka i jego wpływu na funkcje psychoaktywne w zależności od stężenia. Takie badania mogłyby stanowić odpowiednią podstawę do wprowadzenia zmian w przepisach, tym samym pomóc określić (w sposób wyraźny i niebudzący wątpliwości) minimalny próg stężenia związku THC we krwi oraz granic, w jakich występują stany „pod wpływem” i „po spożyciu”.


Zgodnie z art. 178a § 1 k.k. - Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
20 marca 2020r. | Porady prawne
ZUS - ulgi w spłacie lub umorzenie należności z tytułu składek

Przedsiębiorcy, którzy w swojej działalności odczuwają skutki związane z opóźnieniem lub brakiem realizacji dostaw, z zatorami płatniczymi lub absencją pracowników związane ze wzrostem zachorowalności, lub czynnościami mającymi na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa obywateli, mogą liczyć na pomoc Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Czytaj więcej
20 marca 2020r. | Porady prawne
Uproszczone formy pomocy ZUS

Jeżeli z powodu epidemii koronawirusa przedsiębiorca ma problemy, by zapłacić bieżące składki lub należności, które wynikają z zawartej już z ZUS umowy o rozłożenie zadłużenia na raty bądź odroczenie terminu płatności, może skorzystać z uproszczonych form pomocy: 1. odroczenia o 3 miesiące terminu płatności składek za okres od lutego do kwietnia 2020 r., 2. zawieszenia na 3 miesiące realizacji umowy zawartej z ZUS, w której termin płatności rat bądź składek wyznaczono w okresie od marca do maja 2020 r., i tym samym wydłużenia o 3 miesiące terminu realizacji zawartej umowy.

Czytaj więcej
20 marca 2020r. | Porady prawne
INFORMACJA PRAWNA DLA LEKARZY

Zgodnie z treścią ustawy z dnia 2 marca 2020 r o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, w związku z natychmiastowym wejściem w życie ww. ustawy, podjęto decyzję, iż ulegają zmianie także inne przepisy w tym m.in. ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ponadto określono obowiązki w stanie zagrożenia epidemicznego.

Czytaj więcej